Heads up

Heads up Stało się. Jestem jeszcze w szoku po wczorajszym turnieju. Graliśmy holdem NL heads up do 2 przegranych. I zaliczyłam po kolei 2 przegrane ! W drugim pojedynku była wymiana ciosów i zmiany na prowadzeniu

, ale w pierwszym zostałam zmiażdżona. Grałam z Marcinem, lokalnym autorytetem pokerowym i muszę mu przyznać, że opinia nie jest przesadzona. Niby miałam dobrą kartę, wygrywałam rozdania, a ilość żetonów regularnie się zmniejszała. W końcu zagrałam all in z 99, zostałam sprawdzona przez KK i trafiłam 9 ! Stałam się chip liderem i wtedy Marcin zaczął szaleć. W krótkim czasie nie tylko odrobił sporą stratę ale wyszedł znów na prowadzenie i po chwili w kolejnym allinie – moje 66 na JJ już nic się nie stało i odpadłam 🙁 Myślałam, że powiedzenie, że w pojedynku karta się nie liczy jest przesadzone. Chyba jednak nie…

Bonusy hazardowe