Zawód: krupierka

Zaraz po maturze, postanowiłam, że muszę wyjechać z tego kraju. Z moim temperamentem i ciągłą chęcią poznawania świata, nie mogłam zostać w kraju, który nie dawał mi pełnej swobody. Nie chciałam też iść na studia, tylko po to by wszyscy w koło byli zadowoleni.

Postanowiłam, więc, że albo zostanę stiuardesą albo krupierka w kasynie. Wybrałam drugi zawód, ze względów zdrowotnych nie mogłam sobie pozwolić na latanie w przestworzach. W Internecie zdobyłam wszelkie ważne informacje gdzie i w jakim miejscu mogę nauczyć się zawodu krupiera i zgłosiłam chęć nauki. Nie było łatwo. Nawet nie sądziłam, że gry na pieniądze to istna matematyka i logika. A w tym nigdy nie byłam dobra. Ale uparłam się i ukończyłam przygotowanie do zawodu krupiera. Dzisiaj nie żałuję tych godzin spędzonych na tasowaniu kart i uczeniu się szybkiego liczenia i zasad gier hazardowych. Kasyno to był najlepszy pomysł i przedsięwzięcie w moim życiu.

Pieniądze, jakie wydałam na naukę nie poszły na marne bardzo szybko znalazłam pracę. Wiedziałam, że oprócz umiejętności liczy się również uroda krupierki. Każdy żądny pieniędzy gracz lubi, gdy karty podaje mu piękna kobieta. To zawsze działa, dlatego kasyna lubią zatrudniać przystojnych ludzi. Początkowo dostałam pracę w warszawskim hotelu, które słynęło z dobrego i ekskluzywnego kasyna. Po kilku latach, w których to udało mi się wyszlifować swoje umiejętności na zicher, postanowiłam spróbować szczęścia za granicą. Postawiłam wszystkie karty na jedną grę. I udało się. Dziś pracuję w Las Vegas, w wolnym czasie zwiedzam Amerykę i świetnie się bawię graj ac przy okazji w gry hazardowe na pieniądze.

Bonusy hazardowe